Nika Prevc najlepsza w Wiśle
Przed rywalizacją na skoczniach pokrytą śniegiem panie rozpoczęły zmagania w Letnim Grand Prix. Inauguracyjny konkurs cyklu odbył się w Wiśle. Po skokach 37 zawodniczek w pierwszej serii i trzydziestu próbach w drugiej, zwyciężczynią została Nika Prevc.
Triumfatorka kryształowej kuli w poprzednim sezonie na start LGP zakończyła zmagania na najwyższym stopniu podium z przewagą ponad siedmiu punktów. Pomimo, że Prevc nie oddała najdalszego skoku w konkursie, przewaga wypracowana w pierwszej serii zawodów pozwoliła jej na zwycięstwo.
Podium uzupełniły Japonka Nozomi Marauyama oraz Kanadyjka Abigail Strate. Azjatka w drugiej serii oddała skok na odległość 127,5. Żadna z uczestniczek nie była w stanie przebić tej odległości. Na ostateczny wynik przyczyniły się zbyt duża ujemna rekompensata za pierwszy skok. Między Prevc, a Marauyamą różnica wyniosła niecałe sześć punktów.
Najniższy stopień podium przypadł Kanadyjce, który o 0,2 wyprzedziła Sarę Takanashi. Strate w pierwszej serii oddała identyczny skok co Prevc na odległość 127 metrów. Ponadto w drugiej odsłonie zawodów poleciała o dwa metry dalej (123 m.) od Słowenki. Jednakże podobnie jak w przypadku Japonki rolę odegrały warunki atmosferyczne.
Anna Twardosz na siódmym miejscu
W konkursie indywidualnym na skoczni im. Adama Małysza zaprezentowały się trzy nasze reprezentantki. I każda z nich awansowała do drugiej serii. Po dwóch skokach najniżej została sklasyfikowana Nicole Kondrela. Zawodniczka zasilająca AWF Katowice zakończyła zmagania na 29. lokacie. W pierwszym skoku Polka wylądowała na odległość 112,5 metra, ale druga próba o 25 metrów bliższa pozbawiła ją utrzymanie 19. miejsca z pierwszej serii.
Znacznie lepiej poszło pozostałym naszym reprezentantkom. Zabrakło naprawdę niewiele, aby w najlepszej dziesiątce znalazły się dwie Polki. Poli Beltowskiej do znalezieniu się w TOP 10 zabrakło 0,5 punktu. Po pierwszej odsłonie zawodów skoczni w tym gronie była. Jednakże gorsza próba w finałowej serii spowodowała spadek na 11. miejsce. Beltowska podobnie jak Kondrela pierwsze podejście może zaliczyć do bardziej udanych. Polka wylądowała na 120 metrze, a gdy ponownie usiadła na próg, rezultatem była odległość o 9 metrów bliższa.
Najlepiej podczas LGP w Wiśle poradziła sobie Anna Twardosz. Polka była na „Malince” siódma, skacząc dwa solidne skoki. Pierwszą próbę zwieńczyła lądowaniem na 118,5 metr. W drugiej serii wylądowała o 2,5 metra bliżej.







