Eugenie Bouchard żegna się z tenisem
„Będziesz wiedzieć, kiedy nadejdzie czas. Dla mnie to już teraz. Koniec tam, gdzie wszystko się zaczęło: Montreal” – napisała Kanadyjka w mediach społecznościowych przed trwającym turniejem w Montrealu. Zapowiedź Eugenie Bouchard nie była rzucana na wiatr, ponieważ po przegranym pojedynku z Belindą Bencić oficjalnie pożegnała się z kibicami. W przemówieniu po spotkaniu zawodniczka zwróciła się w stronę osób, na które mogła liczyć podczas swojej kariery. Bouchard podkreśliła swoją wdzięczność za przebyty czas, koncentrując swoją uwagę na obecnej na miejscu rodzinie.
Ostatni mecz w karierze
Eugenie Bouchard dodała do swojego dorobku pierwsze zwycięstwo w tourze od ponad roku. W pierwszej rundzie w Montrealu pokonała reprezentantkę Kolumbii Emilianę Arango. Wygraną nad wyżej sklasyfikowaną przeciwniczką przedłużyła swoje szansę na zakończenie kariery z przytupem. Po trzysetowym spotkaniu na inaugurację pożegnalnego występu, w drugiej rundzie również rozegrała mecz w pełnym wymiarze. Kanadyjka trafiła na trudną rywalkę w postaci Belindy Bencić. Poprzeczka, którą narzuciła Szwajcarka była wyższa niż od poziomu Arango przez co półfinalistka Wimbledonu wyeliminowała Bouchard z turnieju.
Pierwsza partia gładko padła łupem na konto reprezentantki Szwajcarii. Rozstawiona z numerem 17 Bencić w trzecim gemie przejęła inicjatywę na korcie. Cztery odsłony później dołożyła drugie przełamanie, które bardzo pomogło zawodniczce w wygraniu seta. Druga część spotkania potoczyła się na korzyść Kanadyjki. Wzmocniona dopingiem miejscowej publiczności Bouchard zdołała doprowadzić do decydującej partii.
Obie zawodniczki skutecznie wywiązywały z roli serwujących. Dopiero przy stanie 4:3 Szwajcarka straciła podanie, które wygranym setem potwierdziła Kanadyjka. Trzeci set lepiej rozpoczęła faworytka gospodarzy. Bouchard prowadziła z przełamaniem 3:1, będąc na dobrej drodze do awansu. Jednakże przeciwniczka nie powiedziała ostatniego słowa. Bencić do końca spotkania przegrała jednego gema, wygrywając przy tym pięć kolejnych.
______________________________
(17) Belinda Bencić 2:1 Eugenie Bouchard | 6:2; 3:6; 6:4







