Hurkacz gra dalej w Rzymie
Pomimo, że nasz reprezentant miał swoje gorsze momenty w spotkaniu trzeciej rundy, ale mecz przyniósł szczęśliwe zakończenie. Polak może się cieszyć z awansu, pozostając w grze o tytuł turnieju ATP 1000 w Rzymie. Hurkacz zaliczył bardzo udany początek. Już przy pierwszej okazji przełamał przeciwnika, wychodząc na prowadzenie 0:2. Niewiele później wrocławianin ponownie wygrał przy serwisie rywala, powiększając przewagę na wynik 2:5. Giron momentalnie odłamał Polaka, ale zaraz po tym przegrał seta.
Najlepszy fragment spotkania w wykonaniu Amerykana miał miejsce w drugim secie. Kalifornijczyk skutecznie przechylił szalę na swoją korzyść, oddając biało-czerwonemu zaledwie jednego gema. Giron wygraną partię zwieńczył wygranym gemem na sucho. Decydującą partię Hurkacz zagrał perfekcyjnie i to w dosłownym tego słowa znaczeniu. Po pierwszym podaniu Hubi wygrał każdą piłkę. Giron przy własnym podaniu zdołał wygrać szóstego gema, który przerwał pięciogemową serię Polaka.
Polak został jako jedyny
W głównej fazie turniejów na Foro Italico wzięło udział czterech naszych reprezentantów. Z drabinki kobiet wszystkie nasze reprezentantki poległy w trzeciej rundzie. Iga Świątek została pokonana przez Danielle Collins. Magdalena Fręch wyraźnie przegrała z Qinwen Zheng. Niestety do tego grona dołączyła również Magda Linette, która co prawda pokazała się z dobrej strony, ale na Coco Gauff jej ówczesna gra nie wystarczyła.
Hubi pierwszy raz od lutego wygrał więcej niż jeden pojedynek w turnieju. Polak w poprzedniej edycji tysięcznika w Rzymie dotarł do ćwierćfinału, w którym przegrał z Tommym Paulem. Na chwilę obecną awansował do czwartej rundy. Wrocławianin może powtórzyć rezultat sprzed roku, ale najpierw musi się uporać z Jakubem Mensikiem. Czech w dwóch setach w poprzedniej rundzie wygrał z Fabianem Marozsanem. Jeżeli Hurkacz odniesie zwycięstwo z Mensikiem historia może się powtórzyć, ponieważ zwycięzca tego pojedynku zagra z Alexem De Minaurem lub Amerykaninem Paulem.
Marcus Giron 1:2 (30) Hubert Hurkacz | 3:6; 6:1; 1:6







