Pacers o krok od sprawienia dużej niespodzianki

Awatar Dawid Kwiatkowski

Ten scenariusz powtarza się po raz trzeci. Indiana Pacers pokonała najlepszą ekipę sezonu zasadniczego na wschodzie – Cleveland Cavaliers. Gospodarze absolutnie zdominowali spotkanie i podczas kolejnej konfrontacji mogą pozbawić faworytów walki o pierścienie.

Świetny mecz w Indianapolis

To się stało po raz kolejny! Zawodnicy Indiana Pacers pokonali na własnym parkiecie Cleveland Cavaliers różnicą dwudziestu punktów. Biorąc pod uwagę wydarzenia, które miały miejsce na oczach ponad 17. tysięcy fanów zgromadzonych wewnątrz Gainbridge Fieldhouse, porażka taką przewagą nie odzwierciedla przebiegu pierwszych 24. minut. 

Gracze Indiany Pacers całkowicie zdominowali pierwszą połowę. Podopieczni Ricka Carlisle’a do szatni schodzili z ponad 40-punktową zaliczką! Niemoc spod kosza. Brak skuteczności zarówno z pomalowanego oraz zza łuku przełożyła się końcowy wynik po pierwszej połowie – 80:39. Po powrocie na boisko gra gości wyglądała zdecydowanie lepiej, ale kolosalna różnicy okazała się być nie do odrobienia dla Cavaliers. 

Zawodnicy Indianapolis w tym spotkaniu udowodnili, że nie polegają wyłącznie na jednym zawodniku. Bowiem na sukces drużyny złożył się cały zespół. Z rotacji czternastu, którzy zaprezentowali się dziś na parkiecie, połowa z nich skończyła z dwucyfrową zdobyczą punktową. Najlepsze zawody dla gospodarzy rozegrali Pascal Siakam oraz Myles Turner. Kameruńczyk zdobył dla Pacers 21 punktów przy czym zagrał na skuteczności 90% z gry.

Najlepszy punktujący dzisiejszego spotkania pomylił się tylko raz w rzutach za 2, natomiast zza łuku był bezbłędny. Środkowy ekipy z Indianapolis również nie pomylił się przy rzutach za trzy. Środkowy zakończył zawody ze zdobytym punktem mniej niż Siakam i czteroma trójkami na koncie. Pełne statystyki spotkania dostępne na oficjalnej stronie NBA.com.

Pacers prowadzą już 3:1!

Perspektywa „Upset Alert” wydaje się coraz bardziej prawdopodobna. Gracze z Indianapolis są o krok od awansu do finałów konferencji Wschodniej. Pacers pierw wygrali oba mecze na wyjeździe, a dzisiejszej nocy dołożyli trzecie zwycięstwo. Teraz rywalizacja przenosi się do Cleveland. Sytuacja dla najlepszej ekipy sezonu zasadniczego na wschodzie jest o tyle problematyczna, że nie mogą sobie pozwolić na żadną porażkę. W najbliższych dwóch meczach albo doprowadzą do decydującego siódmego meczu lub pożegnają się z play-offami. 

Zwycięzcy tej rywalizacji o finały NBA zmierzą się z New York Knicks lub obrońcami tytułu – Boston Celtics. W drugiej parze wschodu Celtowie przegrywają w serii 1:2. Dziś w nocy w Madison Square Garden odbędzie się czwarty, który może zmienić przebieg trwającej serii.

_______________________________

Indiana Pacers 129:109 Cleveland Cavaliers | 38:23; 42:16; 29:38; 20:32 

Obserwuj portal w mediach społecznościowych