Srogie lekcje w 1/4 LKE. Legia i Jagiellonia z porażkami

Awatar Dawid Kwiatkowski

Polskie kluby w rozgrywkach LKE w ramach ćwierćfinałów trafiły na bardzo mocnych rywali. Położenie underdoga dziś nie przyniosło rezultatów. Legia została przekonana przez Chelsea różnicą trzech bramek. Natomiast Jagiellonia przegrała z Realem Betis 0:2.

Legia przegrywa z faworytem

Legioniści do walki o półfinał Ligi Konferencji przystępowali jako mocny underdog. Po drugiej stronie boiska stanęła drużyna z Chelsea. W poprzednim etapie drużyna z Londynu zarówno na wyjeździe jak i u siebie uporała się z FC Kopenhagą. Legia miała spore trudności z Molde, ale wyszła z opresji i awansowała do ćwierćfinału LKE. 

W pierwszych 45. minutach Legioniści nie pokazali się ze złej strony. Pomimo, że zostali sprowadzeni do defensywy przez faworytów, konsekwentnie trzymali linię, nie dając okazji na zdobycie gola. Najdogodniejszą do tego okazję miał Kiernan Dewsbury-Hall. W realizacji celu przeszkodził Kacper Tobiasz, który interwencją wybił piłkę na rzut rożny. Seria bramek dla Chelsea rozpoczęła się w drugiej połowie. Goście przeprowadzali kolejną ofensywną akcję. Zagrożenie oddalił zawodnik Legii. Ale tylko chwilowo. Reece James oddał strzał z dystansu po ziemi. Tobiasz wypiąstkował próbę, lecz prosto do nóg Tyrique’a George’a, który dobitką dał prowadzenie.

Przewaga Chelsea urosła po trafieniu Noniego Madueke. Bramkarz Legii niecelnym wybiciem zapoczątkował bramkową akcję The Blues. Jadon Sancho ściągnął na siebie uwagę obrońców, po czym drugi Anglik bez problemu dał dwubramkowe prowadzenie. Madueke również zdobył trzecią bramkę dla Chelsea. Prowadzenie dla The Blues miał dać Christopher Nkunku, ale Tobiasz mógł cieszyć się z wygranego pojedynku i obronionej jedenastki. Radość nie potrwała długo, gdyż minutę później obrona Legii nie dopilnowała Madueke, który zgrał się z podaniem Sancho, wybiegając za obrońcami gospodarzy. 

 

Półfinał LKE oddala się od Jagiellonii

Na tym etapie LKE nie ma słabych drużyn. Jagiellonii przyszło również bardzo trudne zadanie w postaci Realu Betis. Hiszpanie grają w ćwierćfinale LKE, dzięki drugiemu spotkaniu z Guimaraes. Betis w pierwszym spotkaniu zremisował 2:2. W rewanżu zdeklasowali Portugalczyków 4:0. Jagiellonia zapracowała sobie awans dzięki pierwszemu spotkaniu. W Białymstoku Jaga pokonała Cercle Brugge 3:0, a tydzień później przegrała 0:2. 

Faworyt również w wieczornym spotkaniu polskiego okna LKE wywiązał się z zadania. Bramkę otwierającą wynik spotkania zdobył Cedric Bakambu. Kongijczyk był najbardziej wysuniętym zawodnikiem w kontrataku. Zaledwie dwa podania od Cardoso i Fornalsa otworzyły strzelcowi okazję, aby pokonać Sławomira Abramowicza. Tuż przed gwizdkiem sędziego Jesus Rodriguez.

Dziewiętnastolatek zdobył pierwszą bramkę dla Betisu od styczniowego spotkania z Alaves. Zabrakło dokładności, aby młody Hiszpan ponownie zapisał się na liście strzelców. Rodriguez chciał zmieścić piłkę przy bliższym słupku, ale kąt był zbyt ostry i trafił w słupek. Ofensywa gospodarzy trwała w zaparte. Abramowicz przez całe spotkanie miał sporo roboty. Real Betis przez całe spotkanie oddał łącznie 27 strzałów, z czego osiem z nich sprawiło bezpośrednie zagrożenie dla bramkarza. 

________________________________________________________
Chelsea 3:0 Legia Warszawa | 49′ Tyrique George, 57′, 74′ Noni Madueke
Real Betis 2:0 Jagiellonia Białystok | 24′ Cedric Bakambu; 45+2′ Jesus Rodriguez 

Obserwuj portal w mediach społecznościowych