Bukayo Saka wraca po kontuzji. Tak komentuje Arteta

Awatar Dawid Kwiatkowski

Po ponad trzech miesiącach absencji do gry ekipy Arsenalu wrócił Bukayo Saka. Anglik już w pierwszym meczu po kontuzji strzelił bramkę, która dała Kanonierom ważne zwycięstwo nad Fullhamem. Jak to skomentował trener Arsenalu?

Bukayo Saka doceniony przez otoczenie

Ekipa Arsenalu pokonała na swoim stadionie drużynę Fullham 2:1. Jednym z graczy, którzy dołożyli cegiełkę w odniesione zwycięstwo. Kibice nie kryli radości po tym, jak Saka w pierwszym spotkaniu po powrocie zapisał się na listę strzelców. Tego samego nie tłumił w sobie Mikel Arteta – trener Kanonierów. 

 

„To była piękna reakcja naszych ludzi, aby pokazać mu, że w pełni zasługuje na miłość, szacunek i podziw. Jego reakcją zaraz po zdobyciu gola było podziękowanie wszystkim naukowcom sportowym, fizjoterapeutom i wszystkim, którzy uczestniczyli w jego rekonwalescencji. To pokazuje, kim jest jako osoba, więc nie sposób go nie kochać.” Mikel Arteta o powrocie Saki

 

 

Pochlebnie o powracającym zawodniku nie wypowiadał się wyłącznie Mikel Arteta. Powrót Saki skomentował również kolega z drużyny Anglika – Declan Rice. W wywiadzie pomeczowym dla Sky Sports piłkarz podkreślił jaką ważną rolę odgrywa w zespole Arsenalu oraz zwrócił uwagę na jakość zawodnika. 

 

„Przyjęcie mówi samo za siebie”. Dlatego jest jednym z najlepszych skrzydłowych na świecie, ponieważ atakuje pole karne i łapie gola. Zdobywasz gola, jest na właściwej pozycji we właściwym czasie i zwieńczył świetną noc dla siebie i dla nas.”Declan Rice dla Sky Sports

 

Wystarczyło niespełna 7 minut

Bukayo Saka wczoraj wieczorem rozegrał swoje pierwszego spotkania od drugiej połowy grudnia. Wówczas Kanonierzy pokonali na wyjeździe Crystal Palace 1:5. Jednakże dla samego Anglika nie był to dobry czas, ponieważ wykryto u niego uraz ścięgna udowego. W pierwszym meczu po powrocie Saka nie został wystawiony w pierwszej jedenastce, aby nadto nie obciążać świeżo wyleczonego urazu. Jednak nie powstrzymało to samego zawodnika żeby dołożyć swój wkład w zwycięstwo. Saka wszedł na boisko w 66′ minucie. Po sześciu minutach i 36. sekundach już trafił do siatki. Arsenal pokonał na swoim terenie ekipę Fullham 2:1. Choć goście w końcówce po bramce Rodrigo Muniza dali sobie nadzieję, by powalczyć chociaż o punkt, było już za późno. 

 

Walka o (vice)mistrza trwa

Sytuacja nie należy do niemożliwych, lecz Kanonierom nie będzie łatwo, aby zdobyć mistrza w tym sezonie. Do ekipy Liverpoolu Arsenal traci 9 „oczek”, ale drużynę The Reds dziś wieczorem czeka spotkanie z Evertonem. Jeżeli goście nie sprawią niespodzianki różnica między pierwszym, a drugim miejscem na 8 kolejek do końca wyniesie 12 punktów. Niezwykle istotne będzie spotkanie w ramach 36. kolejki Premier League, gdzie lider i wicelider zagrają między sobą. Należy brać pod uwagę scenariusz, w którym to spotkanie może wyłonić tegorocznego mistrza.

Arsenal ma sporą stratę do Liverpoolu, a za ich plecami czyha czarny koń tego sezonu – Nottingham Forest. Podopieczni Nuno Espírito Santo wczoraj dołożyli kolejne 3 punkty do swojego dorobku, pokonując Manchester United. Ich strata do Kanonierów wynosi 4 „oczka”.

Obserwuj portal w mediach społecznościowych