Ciężkie początki
Niedziela na skoczni Vikerusnd nie należała do przyjemnych dni. Pierw odwołany konkurs pań. Potem kwalifikację. A gdy doszło do konkursu indywidualnego dopiero za trzecim razem udało się rozpocząć zawody.
Warunki atmosferyczne w bardzo dużym stopniu przełożyły się na dzisiejsze zawody. Przez wyniki na skoczni mamuciej, przypominały te uzyskane obiektach dużych lub normalnych. Na okropnych warunkach ucierpieli niemalże wszyscy skoczkowie, którzy skakali na początku – w tym biało-czerwoni.
Maciej Kot za swój skok otrzymał jedynie 42.2 punktu, oddając skok na odległość 123,5 metra. Dawidowi Kubackiemu również za daleko nie udało się poszybować. Polakowi zmierzono odległość 142,5 metra. Dwójka Polaków zakończyła zmagania Raw Air na etapie pierwszej serii w Vikerusnd. W drugiej połowie pierwszej części zawodów FIS poinformowało, że skoczkowie oddadzą wyłącznie po jednym skoku.
Wellinger ze zwycięstwem w Raw Air
Pierwszemu, któremu udało się przełamać granicę dwustu metrów był Lovro Kos. Od lotu Słoweńca zawody zyskały na jakości. Kolejni zawodnicy oddawali dalsze skoki charakterystyczne jedynie dla obiektów mamucich. Gdyby druga seria się odbyła znalazłoby się w niej trzech naszych reprezentantów.
Paweł Wąsek po skoku na odległość 209,5 metra został sklasyfikowany na 1. miejscu. Na koniec drugiej dziesiątki uplasowali się Aleksander Zniszczoł i Kamil Stoch. Olek wczoraj był 10. Dziś nie udało się powtórzyć tego wyniku, kończąc na 19. lokacie. Oczko niżej zakończył zawody Kamil Stoch. Choć próba Jakuba Wolnego nie należała do najgorszych, gdyby konkurs miał dwie serie Polak skończyłby pod kreską.
Dalekie skoki rozpoczęły się od najlepszej dziesiątki cyklu Raw Air. Z grupy najwyżej klasyfikowanych zawodników tylko Timi Zajc nie osiągnął odległości 200 metrów. Kapitalnym lotem popisał się Domen Prevc. Słoweniec popisał się skokiem na odległość 247 metrów, która dała zwycięstwo w dzisiejszych zawodach. Prevc tą próbą zasygnalizował, że nawet w przypadku jednoseryjnego konkursu, chce powalczyć o zwycięstwo Raw Air.
Ryoyu Kobayashi pomimo choć w rankingu był przed Słoweńcem, lot na 222 metr nie wystarczył, aby obronić przewagę. Andreas Wellinger poszybował na odległość 230,5 metra. Choć konkursu nie wygrał, Raw Air już tak. Pełne wyniki konkursu w Vikersund dostępne na oficjalnej stronie fisski.com. Natomiast pełną klasyfikację generalną całego Norweskiego cyklu pod tym linkiem.







