Arsenal po bramce Merino wzmacnia się na pozycji widelidera

Awatar Dawid Kwiatkowski

Niedzielne popołudnie dla sympatyków Premier League stało pod znakiem meczu drużyn z Londynu. Lepszą drużyną na boisku okazał się być Arsenal. Jedyną bramkę w spotkaniu, która zapewniła Kanonierom 3 punkty strzelił Mikel Merino.

Mikel Merino z jedyną bramką

Do derbów Londynu obie ekipy przystępowały w niepełnych składach. Po stronie Chelsea po raz pierwszy w składzie od kwietnia zeszłego roku zabrakło Cole’a Palmera. Ponadto ze względu na kontuzje w składzie nie pojawili się Nicolas Jackson czy Noni Madueke. Linia ofensywna Kanonierów również cierpi przez urazy najlepszych zawodników. Od dłuższego czasu Arsenal nie może liczyć na grę Gabriela Jesusa, Kaia Havertza czy Bukayo Saki.

Pod nieobecność tego ostatniego odpowiedzialność wykonywania rzutów rożnych spadła dziś na kapitana drużyny. Zmiana wykonawcy nie wpłynęła na jakość egzekwowania stałego fragmentu. A to dlatego, ponieważ pierwsza bramka spotkania właśnie padła po wrzutce z rzutu rożnego. Dogodną pozycję w polu karnym znalazła Mikel Merino, kończąc centrę Odegaarda główką.

The Blues szukali swoich szans, aby doprowadzić przed gwizdkiem sędziego do wyrównania. Przed taką okazją stał Cucurella. Gracze Chelsea przed próbą Hiszpana wyprowadzili 2 strzały, które zostały zablokowany przez Kanonierów. Do piłki doszedł Cucurella, którego próba po interwencji Davida Rayi przeszła koło słupka. 

 

Bramkarz Chelsea nie pozwolił na większe straty

Robert Sanchez pomimo niekorzystnego wyniku w ekipie Chelsea był wyróżniającym się punktem na boisku. Jeszcze przed zejściem do szatni bramkarz uniemożliwił wykończenie świetnego dośrodkowania Gabriela Martinellego. Odważnie wyjście opłaciło się, ponieważ The Blues zeszły na przerwę wyłącznie z bramką straty. Po powrocie na boisko napór Kanonierów nie ustał. Z pomocą ponownie przyszedł goalkipper Chelsea. Na listę strzelców po raz drugi mógł się wpisać Merino.

Na grę skrzydłami dziś często decydowały się obie strony. Ale bliżej kolejnej bramki w spotkaniu byli gospodarze. Hiszpan został wypatrzony przez kolegę drużyny po drugiej flance. Jednak na straży ponownie stał Sanchez, w którego stronę zostało oddane uderzenie. Na bardzo podobny wariant zdecydowali się gracze Chelsea w ostatnich minutach spotkania. Liczne próby wymierzenia cent w pole karne kończyły się albo interwencją bramkarza albo zneutralizowaniem zagrożenia przez obrońców Kanonierów. 

 

Walka o Ligę Mistrzów 

Zarówno Chelsea jak i Arsenal walczą o pozostanie w gronie uprzywilejowanych drużyn w kontekście przyszłorocznych rozgrywek Ligi Mistrzów. Po dzisiejszym zwycięstwie Kanonierzy wzmocnili się na pozycji wicelidera Premier League. Choć podopieczni Enzo Marescy na chwilę obecną również znajdują się w TOP 4, mają za plecami aż 3 drużyny, które jednym zwycięstwem mogą ich wyprzedzić przy potencjalnej porażce. Manchester City po remisie z Brighton zajmują 5. lokatę, tracąc do The Blues punkt. Wspominani Albioni wraz z Newcastle są odpowiednio na 6. i 7. miejscu w tabeli ze stratą dwóch oczek. Jednakże sroki mają rozegrany mecz mniej niż pozostali. 

_______________

Arsenal 1:0 Chelsea | 20′ Mikel Merino

Obserwuj portal w mediach społecznościowych