Duma Katalonii z pierwszymi trafieniami
Pierwsze minuty dla Realu Sociedad rozpoczęły się najlepiej jak to było możliwe. Jon Ander Olasagasti pokonał Wojtka Szczęsnego, ale sędzia odgwizdał spalonego. Sytuacja dla Realu Sociedad zaczęła się komplikować, ponieważ goście od 17′ minuty grali w 10. Czerwoną kartkę otrzymał Olasagasti. Do ofensywy przystąpiła drużyna prowadzona przez Hansego Flicka. Otwierająca bramkę strzelił Gerard Martin.
To była szczególna chwila, ponieważ obrońca po raz pierwszy zapisał się na liście strzelców w karierze. Akcję z prawego skrzydła rozpoczął Lamine Yamal. Hiszpan po imponującym dryblingu skierował piłkę do Daniego Olmo. Ten nad linią defensywną podał lobem do Martina. Gdy piłka trafiła do niepilnowanego obrońcy, strzał dał prowadzenie gospodarzom.
W pierwszej połowie to nie było wszystko co Barcelona zdołała ugrać. Drugą bramkę Dumie Katalonii (nieświadomie) zapewnił Marc Casado. Piłka wyszła za boisko i rzut rożny mieli gospodarze. Do narożnika podszedł klasycznie Raphinia. Jego dośrodkowanie wybił bramkarz Sociedadu – Alex Remiro. Piłka trafiła pod nogi Daniego Olmo. Jego strzał z pozoru nie zmierzał do bramki, ale ostatecznie się w niej znalazł. A to wszystko przez rykoszet Casado.
Hiszpan, stojąc na linii strzału zmienił bieg piłki, a ta od słupka przekroczyła linię bramkową. Duma Katalonii szła za ciosem i błyskawicznie przeszła do kolejnego ataku. Niewiele brakowało, by w akcji bramkowej uczestniczył Robert Lewandowski. Jednakże Duma Katalonii nie zdołała stworzyć okazji, ponieważ podanie Polaka zostało zablokowane.
Duet Lewandowski-Araujo
Po udanych 45. minutach trzecia bramka wisiała w powietrzu. Pedri uderzył w poprzeczkę. Kilka minut później wynik uległ zmianie. Po raz kolejny stały fragment gry przełożył się podwyższenie prowadzenia gospodarzy. Trzecią bramkę zdobył Ronald Araujo. Dośrodkowanie Raphinii odebrał Lewandowski. Jego główkę wybronił bramkarz, a Urugwajczyk dobił piłkę.
Duet Polaka i strzelca trzeciego gola dał drużynie Flicka jeszcze większą przewagę. Ronaldo Araujo strzał z dystansu, a Lewandowski wykazał się instynktem strzeleckim, dokładając nogę podczas lotu piłki. To zmyliło bramkarza, który nie miał szans obronić ingerencji Polaka. W ostatnich minutach bliski podwyższenia przewagi był Ferran Torres. Hiszpan dostał perfekcyjne podanie, ale jego próba skończyła się strzałem w boczną siatkę. Real Sociedad nie stworzył realnego zagrożenia przy bramce Szczęsnego, dzięki czemu Barcelona została nowym liderem tabeli La Ligi.
____________________
Barcelona 4:0 Real Sociedad | 25′ Gerard Martin; 28′ Marc Casado; 56′ Ronald Araujo; 61′ Robert Lewandowski







