Aluron Zawiercie wygrywa hit kolejki za 3 punkty

Awatar Dawid Kwiatkowski

Bardzo wyrównanie zestawienie zakończyło się wynikiem 0:3. Czy ktoś się tego spodziewał ciężko powiedzieć, ale taka jest rzeczywistość. Aluron Warta Zawiercie pokonała Zaksę Kędzierzyn Koźle i awansowała na drugie miejsce w tabeli PlusLigi.

Zawiercie zagrało koncert

Początek spotkania należał do zespołu gości. Zawiercianie jako pierwsi zdołali odskoczyć na kilkupunktowe prowadzenie. Kędzierzynianie pomylili się dwukrotnie, a chwilę później Aaron Russell skutecznie zaatakował. Po jego uderzeniu było 3:6. W pierwszej fazie seta bardzo duży wkład włożył Karol Butryn. Jego atak na pojedynczym bloku powiększył przewagę Aluronu Zawiercie do trzech (4:7) oczek. Zawodnik dołożył dwie kapitalne zagrywki. Pierwszą uderzył z całą mocą. Erik Shoji nie zdołał jej opanować i piłka wyszła za boisko. Drugą uderzył technicznie. Skrót również sprawił problemy libero Zaksy przez co goście prowadzili już sześcioma (5:11) punktami. Następnie Butryn zagrał w siatkę.

Lepszy okres gry zanotowali gospodarze. Obrony z linii końcowej Rafała Szymury podtrzymały Zaksę przy akcji i po długiej akcji punkt zdobyła Zaksa. Jurij Gladyr zaatakował w siatkę. Jego błąd pozwolił częściowo odrobić straty (13:16). Od tego momentu rozpoczął się koncert gości. Błyskawicznie gracze Aluronu Zawiercie wyszli na siedmiopunktowe (13:20) prowadzenie po dwóch nieudanych atakach Bartosza Kurka. Reprezentant Polski najpierw został zablokowany przez Aarona Russella, a później zerwał atak. Ponownie serwis Butryna sprawił kłopoty rywalom. Zagrywką ponownie ustrzelił Erika Shojiego, a chwilę później jego serwis zainicjował kontrę, którą wykończył Russell. Po jego ataku na tablicy widniał wynik 13:22. Zaksa zbliżyła się po na 8 (15:23) „oczek” po bloku Urbanowicza. Jednakże straty były zbyt duże i Bartosz Kwolek z krótkiej piłki zakończył pierwszego seta. 

 

Zaksa z lepszą grą, ale Zawiercianie ze zwycięstwem

Druga partię zawodnicy grali punkt za punkt. Po raz pierwszy 2 punkty z rzędu zdobyła Zaksa. Błąd Kwolka i skuteczny atak Mateusza Poręby wyprowadziły Zaksę na prowadzenie 5:4. Inicjatywę ponownie przejęli goście. Ataki Russella i Butryna sprawiły, że po raz kolejny w meczu Zawiercianie odskoczyli na 3 (6:9) „oczka”. Zagrywka, która w pierwszej partii była bronią ekipy gości niekiedy generowała błędy. Jeden z nich dostarczył Gladyr. Przewaga zmalała do dwóch (9:11) punktów. Zaksa odzyskała prowadzenie. Z nadrobieniem strat pomógł Bartosz Kurek, ale korzystny wynik zapewnił Mateusz Poręba. Prowadzenie 13:12 zapewnił środkowy, blokując atak Bieńka. Nie trwało ono długo, ponieważ skutecznie zaatakował Russell. 

Rywalizacja bliżej końcówki seta była coraz bardziej zacięta. Sytuacja z drugiej części seta wzbudziła kontrowersje. Bowiem sędzia odgwizdał błąd Kwolka jakoby zawodnik miał piłkę rzucić zamiast odbić. Michał Winiarski, by uspokoić drużynę wziął przerwę. Po niej Igor Grobelny dołożył swoje 3 grosze, by zapewnić remis w spotkaniu drużynie Zaksy. Dwa asy serwisowe wyprowadziły zespół na prowadzenie 20:17. Jednakże przewagą błyskawicznie została zniwelowana. Atak po bloku Kwolka doprowadził do remisu 20:20. Rafał Szymura został zablokowany. Aluron Zawiercie prowadził 22:21. Momentalnie blok Poręby doprowadził do wyrównania. Piłkę setową atakiem z drugiej linii zapewnił Kwolek. Goście mogli się cieszyć ze zwycięstwa w drugiej partii, ponieważ Russell zaatakował po bloku Kędzierzynian. Piłka przeszła na drugą stronę, spadając niemalże pod nogami zawodników gospodarzy. 

 

Aluron Zawiercie na 3:0

Kolejna odsłona meczu również rozpoczęła się bez większych przewag. Takową jako pierwsi wypracowali zawodnicy Zaksy. Kurek dwiema skutecznymi próbami ze skrzydła wyprowadził drużynę na prowadzenie 9:6. Analogicznie do poprzedniej partii przewaga została zneutralizowana. Zagrywka Tavaresa wróciła na stronę Zawiercian. Karol Burtyn ze skrzydła wykończył atak i doprowadził do remisu (10:10). Środkową fazę seta raz prym wiedli gospodarze raz goście. Zawiercianie ponownie powiększyli przewagę. Russell i Butryn dołożyli swój wkład w ataku, a w połączeniu z zagrywką Bartosza Kwolka Zawiercianie prowadzili 12:15. 

Po kilku minutach mieliśmy remis. Zaksa zaliczyła czteropunktową serię punktową, odskakując rywalom na 2 „oczka”. Najpierw Igor Grobelny popisał się dwoma dobrymi atakami. Następnie dołożył punktowy blok. Gospodarze prowadzili 17:15. Aluron Zawiercie nie dawało za wygraną. Piłkę na remis (19:19) skutecznie z powietrza wykończył Aaron Russell. Końcówka miała potencjał, aby zakończyć się po grze na przewagi. Jednakże ostatnie piłki należały do gości. Kluczową serię punktową siatkarze z Zawiercia przypieczętował Karol Butryn. Zawodnik dwoma istotnymi atakami powiększył przewagę swojej drużyny na 3 punkty. Sytuacja Kędzierzynian była bardzo trudna, ponieważ przegrywali 20:23. Piłkę setową dla gości dał blok Szymury. Zaksa próbowała podtrzymać nadzieje. Grobelny po mocnym ataku zniwelował straty do jednego (23:24) punktu. Tavares nie zdołał wyciągnąć piłki. Jednakże ostateczny cios wyprowadził Karol Butryn, który został wybrany MVP spotkania. Pełne statystyki meczu dostępne na stronie Plusligi.

___________________________________

Zaksa Kędzierzyn Koźle 0:3 Aluron Warta Zawiercie |  15:25; 23:25;  23:25

Obserwuj portal w mediach społecznościowych