Ratajski w najlepszej szesnastce UK Open!

Awatar Dawid Kwiatkowski

Krzysztof Ratajski pokonał w ramach 1/16 finału UK Open Dave’a Chisnalla. Polak w pierwszej fazie meczu wypracował sporą przewagę, ale Anglik zdołał doprowadzić do remisu. Ratajski w najważniejszym momencie zachował zimną krew i czeka na następnego rywala.

Spokojny początek meczu

Pierwszego lega zaczął lepiej Chishnall. Choć Ratajski dorzucił 140. W następnej serii Polak dorzcuił setkę, dzięki czemu mógł się ustawić. Pozostało mu 104. Anglik w odpowiedzi rzucił 140 i pozostał mu wyłącznie top do końca. Przy trzeciej okazji trafił go, wychodząc na pierwsze prowadzenie. 

Ratajski rozpoczął drugiego lega od maxa. Jego rywal odpowiedział 70. punktami, dzięki czemu była już bezpieczna przewaga. Na tym się nie skończyło, bowiem The Polish Eagle dołożył 140. Polakowi do końca pozostało double 6. Podszedł do niego bardzo pewnie i po pierwszej próbie mieliśmy remis 1:1.  

 

Pierwsze zwroty akcji

Trzeciego lega panowie rozpoczęli ponownie – poniżej setki. W kolejnych seriach zarówno Anglik jak i Polak rzucili 100 oczek. Anglik miał słabszy moment, ale błyskawicznie zatarł złe wrażenie, dorzucając maksa. Chisnall stał przed szansą, by zakończyć lega. Trafił potrójną 19, ale podwójnej już nie znalazł. W odpowiedzi Ratajski trafił potrójną 18. i ostatnim rzutem zapewnił sobie pierwsze przełamanie. 

Ratajski trzymał swój poziom, gdy jego rywal zmagał się z problemami. Polakowi zostało przypięczetowanie zwycięstwa w legu w postaci d8. Nasz reprezentant drugą lotką powiększył prowadzenie. Chisnall kolejnego lega rozpoczął dobrze od 135 punktów. Ratajskiemu nie wchodziły potrójne wartości tak jak wcześniej. Choć Polak miał lotkę na podwójne przełamanie lega wygrał Chisnall.

Zawodnicy szóstego lega rozpoczęli od maksów! Ratajski dołożył 140, a Anglik w następnej serii rzucił 60. Polak błyskawicznie przeszedł do zakończenia lega i trafienie podwójnej 16. dał czwarty wygrany leg. Ratajski po raz kolejny bardzo dobrze wszedł w lega. Dwie serie w okolicach 140 postawiły Polaka w bardzo dobrej sytuacji. Do tego dołożył kolejną 180! Ratajski po raz drugi przełamał Chisnalla. Było 5:2. 

 

Ratajski z solidnym zamknięciem

Polak po tym zagrał dotychczas najsłabszego lega, co wykorzystał Anglik. To on pierwszy się ustawił. Jednakże Ratajski był o krok od dokonania czegoś spektakularnego. Checkout 170. Pierwszą potrójną 60 trafił. Drugą też. A gdy wszystko sprowadzało się do bulla, lotka wbiła się w zielone pole. The Polish Eagle tą serią wrócił do lega i następnej kolejce powiększył przewagę do 6:2. Kolejnego lega Chisnall już nie wypuścił. Anglik trafieniem na podwójną 13. zniwelował straty do 3:6. 

Na sam koniec pierwszej sesji po dwóch stronach wartości punktowe nie były satysfakcjonujące. Do czasu, gdy Polak rzucił 139. Odpowiedź Anglika nie była dla niego zadowalająca, ponieważ trafił 48. Ratajski, pomimo, że przy pierwszej okazji nie zamknął lega w następnej serii upolował podwójną 16. i powiększył przewagę (7:3). 

 

Powrót Chisnalla 

W drugą sesję zawodnicy weszli równo. Różnica między mini nie była aż tak duża. Ogromna szkoda lotki, która wypadła Polakowi w połowie lega. Choć Ratajski rzucił 120 to ostatnie dwie serie Anglika postawiły go w bardzo dobrym położeniu. Chisnall potrzebował trzech lotek, by topem zdobyć czwartego lega na swoje konto. Na tym się nie zakończyło, ponieważ Chisnall odrobił stratę jednego przełamania. A to za sprawą trzech niewykorzystanych szans Polaka. 

Kolejny fragment spotkania oboje rozpoczęli poniżej tego co potrafią. Przez dwie serii żaden nie potrafił rzucić więcej niż 100. Potem Chisnall rzucił 180. Ratajski odpowiedział punktacją 136. Anglika niewiele dzieliło, by wygrać lega checkoutem 167. Udałoby się to, gdyby ostatnia lotką trafiła w środek tarczy… Trafiła w singlową czwórkę. Ratajski w legu nie miał dorównał rywalowi i Chisnall lotką na topa zbliżył się na różnicę jednego lega (7:6). Polak ponownie odskoczył na dwulegowe prowadzenie, trafiając d4. The Polish Eagle miał lotkę na topa, ale postanowił się wartość rozmienić.

Co by było gdyby… Ratajski wygrywa

Chisnall nie dawał za wygraną. Anglik doprowadził do remisu. Jego domeną był w tym meczu top. Pierw rzucił dwie podwójne, które zniwelowały jakąkolwiek różnice przełamań, a następnie celnie dorzucił jedną. 

Przy stanie 8:8 stało się coś czego Anglik będzie bardzo, ale to bardzo żałować. Do zamknięcia potrzebował 170. Dwa pierwsze kroki wykonał jak należy, ale zamiast bulla lotka wypadła z tarczy. Kiedy zostało mu 50 punktów do końca chciał zakończyć lega klasycznie topem. Najpierw przymierzył w singlową 10, ale zamiast podwójnej 20 trafił 1.  Wykorzystał to Ratajski, trafiając ogromnie ważną podwójną 16. Wówczas wyszedł na prowadzenie 9:8. W ostatnim legu żaden drastycznie nie odskoczył, ale ostatecznie Ratajski zamknął spotkanie podwójną 12. i awansował do kolejnej rundy UK Open

Obserwuj portal w mediach społecznościowych