Stroemsheim zdobywa złoty medal
Mistrzostwa Świata kapitalnie zakończyły się dla narodu norweskiego. W biegu ze startu wspólnego na 15 km na wszystkich stopniach podium znaleźli się Skandynawowie. Złoty medal zdobył Endre Stroemsheim. Mistrz ma strzelnicy pomylił się tylko raz na samym początku, kończąc z ponad 12. sekundową przewagę. Rywalizacja o srebrny medal rozstrzygnięta została na samym finiszu. Górą wyszedł Sturla Laereid, dla którego jest to drugi medal po złocie w sztafecie.
Na ostatniej prostej wyższość rywala musiał uznać Johannes Boe. Dla 31-latka był to ostatni występ na mistrzostwach świata. Niewiele zabrakło, by Boe pokonał młodszego kolegę z drużyny, który zaliczył na strzelnicy 2 pudła więcej. Norweg w występie pożegnalnym zanotował 4 pudła. Tuż za podium zakończył zmagania srebrny medalista ze sprintu i biegu pościgowego Campbell Wright. Amerykanin wprawdzie na ostatniej pętli był w czołówce i miał realne szanse na medal, ale na ostatnim podbiegu został w tyle za rozpędzonymi Norwegami.
Jak spisali się Polacy?
Bieg ze startu wspólnego na mistrzostwach świata jest konkurencją, w której start jest uprzywilejowany dla najlepszych trzydziestu biathlonistów w Pucharze Świata. Reprezentanci Polski w tym ścisłym gronie się znajdują, zatem nie przysługiwało im prawo startu na koniec mistrzostw. Najwyżej w klasyfikacji generalnej plasuje się Jan Gunka, który z 35 punktami zajmuje 50. lokatę. Wcześniej w rywalizacji pań biało-czerwone reprezentowała Natalia Sidorowicz. Polka zakończyła bieg na 23. miejscu.







