Jastrzębski powiększa przewagę po zwycięstwie nad Ślepskiem

Awatar Dawid Kwiatkowski

Rywalizacja o pozycję w playoffach PlusLigi zmierza do najważniejszych rozstrzygnięć. W ramach 25. kolejki mistrz Polski Jastrzębski Węgiel podjął na wyjeździe Ślepsk Suwałki. Mistrzowie Polski nie dali szans gospodarzom, pokonując ich 3:0.

Jastrzębski lepszy w końcówce

Jedno z ostatnich spotkań 25. kolejki PlusLigi rozpoczęło się od błędów. Na otwarcie Fornal zagrał w siatkę. Następnie Łukasz Kaczmarek zerwał atak i goście wyszli na prowadzenie 1:3. Obie ekipy wykorzystywały dobrą dyspozycję środkowym. Po stronie Jastrzębskiego – Anton Brehme. Z drugiej ataki kończył Joaquin Gallego. Trzecia skuteczna krótka dała gospodarzom 9:10. Na polu serwisowym bardzo dobrze spisywał się Filipiak. Wprawdzie jego zagrywki nie przynosiły bezpośrednich punktów, ale sprawiały problemy w przyjęciu drużynie Jastrzębskiego. Polak posłał mocną na Timothéego Carle’a. Francuz choć z kłopotami przyjął bombę zaserwowaną przez gracza Suwałk to ostatecznie wykończył atak, niwelując przewagę do jednego (10:11) „oczka”.

Po stronie gospodarza zaczęły się błędy. Jeden z nich dał gościom remis 13:13, gdy piłka zahaczyła sufit po przyjęciu. Po długim czasie Jastrzębski Węgiel objął prowadzenie 15:16. Łukasz Kaczmarek popisał się świetnym pojedynczym blokiem, zamykając przestrzeń Antoniemu Kwasigrochowi. Ślepsk nie powiedział ostatniego słowa. Gospodarze odzyskali przewagę (18:17), gdy Matias Sanchez wykończył przechodzącą piłkę po zagrywce Filipiaka. Sytuacja bliżej końca seta zaczęła być coraz bardziej gęsta.

Brehme wyprowadził gości na dwupunktowe prowadzenie (19:21). Niemiec zamienił kontrę Jastrzębskiego na ważny punkt. Chwilę później Tomasz Fornal wykorzystał piłkę z lewego skrzydła, powiększając przewagę do trzech punktów. Gospodarze po nieudanej zagrywce zbliżyli się na 21:23. To wszystko co zdołali zrobić gospodarze. Atak Kaczmarka po prostej i pojedynczy blok Norberta Hubera przypieczętowały wygraną partię dla Jastrzębskiego Węgla.

 

 Błędy gości i skuteczność gospodarzy

Wprawdzie Ślepsk Suwałki grał jak równy z równym to nieudany początek zaliczył Filipak. Atakujący przy stanie 3:3, będąc na pustej siatce zaatakował daleko w aut. Dalej Fornal w towarzystwie Brehmego zablokowali Polaka. Domknięcie kierunku dało prowadzenie 4:5. Nie wykorzystane sytuacje przez Filipiak zaczęły się powtarzać. Pierw przy stanie 5:5. Następnie przy stanie 6:7. Trener Ślepska zdecydował się na timeout. Po nim zawodnik dołożył skuteczny blok i gospodarze zmniejszyli straty do dwóch (7:9) „oczek”. Seria błędów nie ustawała. Jastrzębski Węgiel błyskawicznie powiększył przewagę. Po zagrywce Konrada Stajera mistrzowie Polski prowadzili 8:14. Do błędów na nieszczęście miejscowych kibiców doszła skuteczność w ataku. Anton Brehme ze środka dał prowadzenie gościom 9:15. Fornal, atakując po skosie powiększył przewagę do siedmiu (10:17) punktów.

Na parkiet wszedł Damian Wierzbicki. Jego wejście w pierwszych minutach nie należało do udanych. Leworęczny atakujący został zatrzymany na bloku przez Fornala. A przy stanie 11:19 siatkarz posłał zagrywkę w siatkę. Fornal rozgrywał świetne zawody i potwierdził to asem serwisowym, dającym prowadzenie 12:20. Ślepsk zaczął odrabiać straty. Damian Wierzbicki przełamał swą złą passe.

Zawodnik uderzył ze skrzydła w sam narożnik boiska, niwelując przewagę do stanu 14:21. Dwie akcje później z drugiej linii wykończył piłkę posłaną przez. Po jego ataku Ślepsk przegrywał 16:21. Częściowo straty zostały nadrobione, ale końcówka należała do niemieckiego środkowego Jastrzębskiego Węgla. Brehme po raz kolejny zakończył pomyślnie atak ze środka, dając gościom piłkę setową. Na tym siatkarz nie poprzestał, ponieważ zaraz po ataku zaserwował asa. 

 

Jastrzębski zdominował Ślepsk

Początek trzeciej partii to dominacja gości. Po pierwszych dziesięciu piłkach Jastrzębski Węgiel prowadził 2:8. Ponownie zagrożenie w postaci Filipiaka zostało unieszkodliwione. W grze Ślepska była bardzo duża niemoc. Przy nieskutecznych atakach przewagę po asie serwisowym Kaczmarka zwiększyła się do pięciu punktów. Serię Jastrzębia zakończyło samo Jastrzębie. Kaczmarek, będąc na zagrywce nadepnął na linie. Łukasz popisał się kapitalnym blokiem na Henrique Honorato. Gospodarze po tym jak Brazylijczyk został zablokowany przegrywali 7:12.

Jastrzębskiemu wszystko wychodziło. Funkcjonował atak, funkcjonowało przyjęcie, zaczął jeszcze funkcjonować serwis. Fornal wyprowadził gości na sześciopunktowe prowadzenie (8:14) po udanej zagrywce. Ponownie Jastrzębski mógł cieszyć się z udanego serwisu po uderzeniu Norberta Hubera. Na tablicy wyników po zagrywce Polaka widniał wynik 10:16. Na tym mistrzowie Polski nie poprzestali.

Timothee Carle i Anton Brehme świetnymi serwisami spełnili oczekiwania Marcelo Mendeza. Nie po raz pierwszy miało to miejsce, ale Niemiec po udanej zagrywce nadepnął na linie serwisową. Błąd środkowego dał 14 punkt gospodarzom, gdy goście mieli ich 21. Dyspozycja serwisowa Jastrzębia została zwieńczona przez Arkadiusza Żakietę. Zawodnik wszedł na boisko przy piłce setowej i zdołał zakończyć spotkanie przy pierwszym kontakcie z piłką. MVP spotkania został wybrany Anton Brehme. 

_______________________________

Ślepsk Suwałki 0:3 Jastrzębski Węgiel | 21:25; 18:25; 16:25

Obserwuj portal w mediach społecznościowych