Humphries zwycięża w inauguracji Darts Premier League 2025

Awatar Dawid Kwiatkowski

Piętnastotygodniowy cykl oficjalnie wystartował. Rozgrywki Premier League w darcie rozpoczęły się od nocy w Belfaście. Ośmiu bohaterów, a na inaugurację rozgrywek najlepszy okazał się Luke Humphries.

Pierwsze ćwierćfinały Premier League 2025

Tegoroczne rozgrywki Premier League rozpoczął powracający Chris Dobey. Jego pierwszym rywalem został Gerwyn Price. Mecz był rozgrywany na styk. Początki należały do darterów inaugurujących legi. Później na zaprzeczenie 4 przełamania z rzędu. Pod koniec Dobey zdołał ponownie przełamać. Price stał przed szansą, aby doprowadzić do remisu 5:5. Musiał zakończyć lega wynikiem 140. Iceman trafił potrójną 20. Dołożyl singla. Ale zabrakło podwójnej. Dobey na koniec trafił podwójną 12 i awansował do półfinału pierwszego tygodnia. 

Po pierwszym powrocie przy tarczy pojawił się Stephen Bunting. Anglik w Premier League zagrał pierwszy mecz od dekady. Zakończył się on porażką. Jego pogromcą okazał się być Rob Cross. Choć Bunting próbował wrócić do meczu ze stanu 3:5, ostatecznie rywal odniósł zwycięstwo. The Bullet popisał się kapitalnym checkoutem 137, kończąc podwójnym topem. Jednak Cross w następnym legu dokończył to czego nie zdołał wcześniej i awansował do półfinału.

Na trzeci ćwierćfinał Premier League przypadł rewanż z mistrzostw świata. Luke Littler zmierzył się z Michaelem Van Gerwenem. Odwet zakończył się pomyślnie, ponieważ górą w Belfaście wyszedł Holender. Mecz zaczął się na wysokich obrotach. Z obu stron panowie padły 180-tki. Na przestrzeni 11 legów padło 12 maksów. Littler zagrał na średniej 113. Gerwen blisko 106. Holender mógł już wygrać mecz 4:6, ale wpuścił Anglika do spotkania, rzucając singlową 5. Mistrz świata choć w ostatniej odsłonie grał jak równy z równym to przewaga, rzucającego przeważyła. 

Ostatni półfinał został rozegrany pod kontrolą Luke’a Humphriesa. Były mistrz świata bez większych peturbacji pokonał Nathana Aspinalla. Dyspozycja na dystansie współgrała z brakiem skuteczności rywala na podwójnych Cool hand zdominował początek spotkania, wychodząc na prowadzenie 4:0. Aspinallowi udało się odrobić przewagę przełamania, ale format Premier League nie pozwala zawodnikom na popełnianie licznych błędów. Każdy z nich mocno przybliża rywala do odniesienia zwycięstwa. Humphries pokazał klasę i awansował do półfinału, wygrywając 6:2. 

 

Humphries z Dobeyem w finale 

Rywalizację na poziomie półfinałów rozpoczęli Rob Cross i Chris Dobey. Pierwszą przewagę w meczu niżej notowany Anglik zapewnił, przełamując oponenta. Prowadzenie Dobeya nie trwało długo, ponieważ chwilę później mieliśmy po 4. Hollywood zaskoczył wszystkich, kończąc dziewiątego lega checkoutem 120. Chwilę po tym Dobey zakończył spotkanie na swoją korzyść, awansując do finału inauguracyjnego tygodnia Premier League.

W drugim półfinale Michael Van Gerwen wypuścił z rąk zwycięstwo nad Humphriesem. Holender prowadził 1:3 z przewagą przełamania, lecz w ostatecznym rozrachunku odchodził od tarczy jako przegrany. Van Gerwen w półfinale zawiódł na podwójnych. Grając na 31% checkoutów przy Humphriesie, który swoją grą oscyluje na średniej w pobliżu 100 zwycięstwo jest bardzo trudne. Luke doprowadził do remisu 4:4. Na szczęście Anglika Van Gerwen nie wykorzystał lotki meczowej. Humphries wiedział, że taka okazja się nie powtórzy i dowiózł zwycięstwo 5:6. 

 

Humphries triumfuje w Belfaście

Lider światowego rankingu w finale udowodnił dlaczego znajduje się na szczycie. Luke Humphries pokonał Chrisa Dobeya 6:1. Cool Hand od samego początku wiódł prym. Wszystko co miało wychodzić wychodziło. Niemalże każdą (pomylił się tylko raz) lotkę na podwójną zamienił w pożądane trafienie. Momentalnie Humphries wyszedł na prowadzenie 3:0.

W czwartym legu pojawiła się szansa dla Dobeya na otwarcie wyniku. Jednakże na szansie się skończyło. Jedynego lega Hollywood wygrał przy stanie 5:0. Anglik popisał się spektakularną ostatnią serią zakończoną trafieniem w sam środek. Ale to jedyne na co w finale pozwolił rywalowi Humphries. Luke w finale pierwszego tygodnia wygrał 6:1. 

Obserwuj portal w mediach społecznościowych