Krok od sensacji. Miedwiediew wychodzi z opresji

Awatar Dawid Kwiatkowski

Było naprawdę blisko największej sensacji Australian Open. Danił Miedwiediew w pierwszej rundzie imprezy w Melbourne po ponad trzech godzinach gry odniósł zwycięstwo z Kasiditem Samrejem. Tajlandczyk nigdy wcześniej nie grał w Wielkim Szlemie, a dziś był o krok od wyeliminowania turniejowej piątki.

Początek zgodnie z oczekiwaniami

Przewidywania na ten mecz były zdecydowanie bardziej ukierunkowane w stronę Daniła Miedwiediewa. Nikt nie przewidział, że Kasidit Samrej – tenisista z 5. setki rankingu będzie w stanie tak się przeciwstawić finaliście Australian Open sprzed roku. Nawet pierwszy set, który zakończył się zgodnie z oczekiwaniami zakończył się gładkim zwycięstwem reprezentanta Rosji. W pierwszych minutach zawodnik rozstawiony z numerem 5 narzucił swoje warunki gry. Grający z dziką kartą Samrej nie miał specjalnie warunków, by postawić się wyżej klasyfikowanemu przeciwnik0wi. 

 

Frustracja Rosjanina

Od drugiego seta krajobraz spotkania drastycznie uległ zmianie. Kasidit Samrej w dwóch następnych setach odniósł zwycięstwa, sensacyjnie wychodząc na prowadzenie w meczu 2:1. W drugiej partii Tajlandczyk już w połowie zdołał uprzykrzyć życie bardziej doświadczonemu Rosjanowi. Jednakże turniejowa piątka wybroniła 2 break-pointy przy stanie 3:2. Dwie okazję na przełamanie były, lecz nie została postawiona kropka nad i. Danił wyrównał na 3:3. Kluczowe okazało się zakończenie partii. Samrej wykorzystał pierwszą piłkę setową i doprowadził do wyrównania stanu meczu.

Trzecia odsłona spotkania również powędrowała do debiutanta. Choć okoliczności w trakcie seta nie sprzyjały Tajlandczykowi. Tenisista z piątej setki światowego rankingu musiał po drodze bronić trzech break-pointów. Miedwiediew nie zdołał zadać ostatecznego ciosu. Samrej podwyższył prowadzenie na 4:3. Rozstawiony z numerem piątym wpadł w gorszy moment meczu. Do gry zaczęły wchodzić emocje, co wykorzystał Tajlandczyk. Zawodnik, grający z dziką kartą przełamał Miedwiediewa, a chwilę później przy czwartej piłce setowej przypieczętował prowadzenie w meczu. Rezultat trzeciego seta rozwścieczył turniejową piątkę. Miedwiediew dał upust swojej frustracji i niepowodzenie wyładował na sprzęcie technicznym. Tenisista zniszczył rakietą kamerę umieszczoną przy siatce.

 

Miedwiediew wrócił do gry 

Od skandalicznego zachowania Rosjanina mecz przybrał zupełnie inny scenariusz. Miedwiediew odzyskał kontrolę, a do gry wkroczyły również problemy zdrowotne Samreja. Po piątym gemie Tajlandczyk skorzystał po raz pierwszy z pomocy fizjoterapeuty. Pomimo powrotu na kort spadek jakości gry był widoczny. Z przewagą dwóch przełamań Miedwiediew odniósł zwycięstwo w czwartej partii. W decydującym secie znów rozstawiony przejął kontrolę. Samrej zdecydowanie rzadziej decydował się na dłuższe wymiany w przeciwieństwie do Miedwiediewa. Rosjanin, wygrywając ostatnią partię z przewagą dwóch przełamań wyszedł z ogromnych opresji przeciwko notowanemu w 5. setce Tajlandczykowi. 

_____________________________

Kasidit Samrej 2:3 (5) Danił Miedwiediew | 2:6; 6:4; 6:3; 1:6; 2:6 

Obserwuj portal w mediach społecznościowych