Hurkacz wykorzystał okazję w porę
Trzeba było długo czekać na upragnione przełamanie, ale gdy ono miało miejsce Hurkacz wygrał pierwszego seta. Na podstawie poprzednich konfrontacji zawodników można było spodziewać się bardzo wyrównanej rywalizacji. Inauguracyjna partia była tego dowodem. Obecnie najlepszy, polski tenisista pokonał Griekspoora 7:5. Do stanu 6:5 panowie twardo utrzymywali swoje podanie, choć pojawiły się po drodze kłopoty. Ale warto zaznaczyć, że wyłącznie po stronie Holendra. Polak nie bronił żadnego break-pointa przy czym Griekspoor musiał sobie poradzić z sześcioma punktami pod presją. Pięć obronił. Ostatni z nich miał miejsce w ostatnim gemie seta. Hurkacz wykorzystał czwartą piłkę setową i do drugiego seta przystąpił z przewagą tempa.
Kolejny fragment meczu dla Hubiego rozpoczął się bardzo dobrze. Wprawdzie przyczynił się do tego podwójny błąd serwisowy Griekspoora, ale wcześniejsza postawa w gemie przełożyła się podwyższenie prowadzenia 2:0 z przewagą przełamania. Holender otrzymał swoją szansę. Przy pierwszej możliwej okazji zdołał ponownie złapać kontakt z Hurkaczem, pozostając w grze o drugą partię. Gdy Hubi stworzył kolejne okazję, by przełamać oponenta, z pomocą przyszedł serwis. Griekspoor wyrównał na 4:4. Nie trzeba było długo czekać na następnego break’a. Tak samo jak w pierwszej partii Hurkacz w ostatnim gemie odniósł zwycięstwo przy serwisie Holendra, gwarantując sobie zwycięstwo 6:4.
Trzecia partia dała awans
Trzy gemy trzeciej partii minęły w trybie ekspresowym. Każdy z nich skończył się bez straty punktu przez serwującego. Następnie przed szansą na umocnienie swojej pozycji stanął Hubi. Jednak ze stanu 40:15, gem powędrował na konto Holendra. Hurkacz na inaugurację w Melbourne mógł polegać na swoim serwisie. W samym trzecim secie zaserował 5 asów, a w całym spotkaniu 14. Wchodząc w decydujące momenty seta na tablicy wyników utrzymywał się remis.
Pierw 4:4. W kluczowych momentach Holender popełniał niewymuszone błędy lub podwójne błędy serwisowe. Cztery z nich dały Hurkaczowi piłki meczowe. Dwie Griekspoor wybronił skutecznymi volleyami. Jedną crossowym forehandem zagranym z połowy kortu. Czwartą Hubi zagrał w aut przy minięciu rywala, stojącego przy siatce. Mecz zakończył dopiero po wykorzystaniu szóstego (!) mecz balla. Hurkacz pokonał Griekspoora bez straty seta i w drugiej rundzie w Melbourne zagra z Miomirem Kecmanoviciem. Serb pokonał swojego rodaka Dusana Lajovica w pięciu setach.
Hurkacz nie jest jedynym Polakiem w drabince męskiej
W tegorocznym Australian Open poza najlepszym polskim singlistą, do turnieju mężczyzn po udanych kwalifikacjach zakwalifikował się Kamil Majchrzak. Drugi reprezentant Polski o drugą rundę powalczy z Pablo Carreno-Bustą. Jeżeli naszemu tenisiście uda się pokonać faworyzowanego Hiszpana w drugiej rundzie będzie miał również trudne zadanie niezależnie od zwycięzcy spotkania. Pewne jest jedno – następnym potencjalnym rywalem będzie Amerykanin. Zwycięzca polsko-hiszpańskiej rywalizacji zmierzy się z Brandonem Nakashimą lub rozstawionym z numerem 21 Benem Sheltonem.
_______________________________
(18) Hubert Hurkacz 3:0 Tallon Griekspoor | 7:5; 6:4; 6:4







