Aryna Sabalenka przechodzi do drugiej rundy
Tegoroczne Asutralian Open dla Białorusinki rozpoczęło się bardzo dobre. Aryna Sabalenka w pierwszym meczu pokonała Sloane Stephens 6:2; 6: . Amerykanka to mistrzyni wielkoszlemowa z 2017, kiedy wygrywała US Open. Teraz na inaugurację Australian Open 2025 została zdominowana przez liderkę rankingu WTA.
Sabalenka bezpieczną przewagę zdołała już wypracować na samym początku. Po siedmiu minutach gry Białorusinka prowadziła już 3:0. Chwilę później po raz drugi przełamała Stephens, a oznaczało to prowadzenie 4:0. Wszystko zmierzało do łatwego zakończenia seta. Ale wtedy zaczęły się problemy. Niewymuszone błędy i niewłaściwe decyzję Sabalenki przyczyniły się do wygranych trzech gemów z rzędu przez Amerykankę. Stephens przy swoim serwisie miała okazję, by doprowadzić do remisu. Aryna Sabalenka szybko zyskała 2 breakpointy. Ale jej seria błędów trwała. Wielokrotnie prowadzenie w gemie ulegało zmianie, ale ostatecznie Sabalenka ponownie przełamała Stephens. Ostatni gem serwisowy był formalnością i Aryna Sabalenka wygrała pierwszego seta 6:3
Drugi set to już zdecydowanie większa kontrola Białorusinki. Stephens co prawda otworzyła wynik drugiego seta, ale w kolejnych pięciu gemach musiała uznać wyższość Aryny Sabalenki. Triumfatorka sprzed roku zaczęła popełniać mniej błędów, ale jej gra odbiegała od standardów, które zdołała wcześniej narzucać. Amerykanka po dłuższej przerwie zapisała sobie drugiego gema na swoje konto. Jednakże w następnym gemie Sabalenka postawiła kropkę nad i awansowała do drugiej rundy Australian Open.
Kolejną przeciwniczką Hiszpanka
W kolejnej rundzie liderka światowego rankingu zagra z dwudziestoletnią Jessicą Bouzas Maneiro. Hiszpanka w swoim pierwszym meczu pokonała reprezentantkę Wielkiej Brytanii – Sonay Kartal. Pierwszego seta wygrała gładko 6:1; natomiast w drugim zwyciężczyni miała więcej problemów. O losach awansu do kolejnej etapu Australian Open zadecydował tie-break. Przed turniejem wielkoszlemowym, Hiszpanka w Australii zagrała 3 mecze. WHobart przegrała na początku turnieju z Marią Lourdes Carle. Ponadto reprezentowała swój kraj w United Cup. Przegrała z Eleną Rybakina i niespodziewanie pokonała Marię Sakkari. Teraz poprzeczka jest postawiona bardzo wysoko, gdyż o upragnioną rundę Bouzas Maneiro powalczy z liderką kobiecego rankingu.
_____________________________
(1) Aryna Sabalenka 2:0 Sloane Stephens | 6:3; 6:2







