Maks Kaśnikowski walczy o Australian Open
Pierwszy reprezentant Polski rozpoczął grę w Australii. Maks Kaśnikowski wygrał pojedynek na otwarcie kwalifikacji z Villiusem Gaubasem. Rok młodzy Litwin przegrał z Polakiem 6:7[6]; 7:6[2]; 6:2. Dla Gaubasa to drugi udział w kwalifikacjach jakiegokolwiek turnieju wielkoszlemowego.
Wcześniej 20-latek próbował swoich sił na kortach w Flushing Meadows. Litwinowi nie udało się dostać do głównej drabinki turnieju US Open, odpadając na ostatniej prostej. Po wyeliminowaniu między innymi Richarda Gasqueta w trzeciej rundzie przegrał z Diego Schwartzmanem. Teraz Gaubas po raz drugi nie przebrnął eliminacji. Maks Kaśnikowski w drugim etapie kwalifikacji zmierzy się z Boliwijczykiem Hugo Dellienem.
Niewykorzystane szanse Maksa
Można powiedzieć, że pierwszy set wyślizgnął się reprezentantowi Polski z rąk. Kaśnikowski przegrał pierwszą partię dopiero po tie-breaku, ale po drodze nie wykorzystał trzech piłek setowych. Pierwsza z nich miała miejsce przy stanie 5:4 dla Polaka, gdy Litwin serwował. Dwie pozostałe w tie-breaku. Obaj tenisiści nie stracili przez cały pierwszy set swojego podania, ale okazję na przełamanie miał wyłącznie Maksymilian. Na niekorzyść Polaka Gaubas już przy pierwszej okazji wykorzystał swoją szansę na wygraną w pierwszej partii.
Powrót do gry
Scenariusz drugiej partii przez większość czasu przebiegał jak poprzedni set. Żaden z zawodników nie był blisko żeby wyjść na prowadzenie z przełamaniem. Choć Kaśnikowski na początku seta prowadził w gemie Litwina 30:0, oponent momentalnie odrobił straty, ostatecznie wygrywając swojego gema. Zawodnicy wygrywali swoje podania raz za razem. Pojawiły się spore przesłanki, że o losach drugiego seta lub nawet i meczu, ponownie będzie musiał zadecydować tie-break. I to właśnie się wydarzyło.
Tie-break obiecująco rozpoczął się dla Polaka. Niewymuszony błąd Gaubasa dał Polakowi przewagę mini-breaka. Ryzykownym backhandem wzdłuż linii, Maks podwyższył prowadzenie na 3:0. Wypracowana przewaga była na tyle duża, że w grze młodego Litwina wkradła się nerwowość. Gaubas zaczął popełniać błędy. I niewymuszonym błędem zakończył się drugi set, który powędrował w ręce Kaśnikowskiego.
Pierwsze przełamania
Nienaganna postawa serwujących w trzeciej partii została naruszona. Serię przełamań rozpoczął Litwin. Pierwsze niebezpieczną przewagą Gaubas wypracował sobie przy stanie 1:1. Bezpieczne prowadzenie nie potrwało zbyt długo, ponieważ Kaśnikowski doprowadził do remisu. Losy meczu od tego momentu odwróciły się. Polak wskoczył na lepszy poziom. Kluczowym momentem spotkania było przełamanie na 4:2. Gaubas nie był już w stanie dotrzymać tempa rozpędzonego Polaka. Reprezentant Polski zwieńczył zwycięstwo w spotkaniu trzecim przełamaniem w secie i awansował do drugiej rundy kwalifikacji w Australian Open.
W kwalifikacjach do Australian Open pozostał jeszcze Majchrzak
Pierwszy reprezentant Polski zakończył przygodę z australijskim turniejem, ale w eliminacjach drabinki męskiej pozostał jeszcze jeden Polak. Jutro o po godzinie 6:00 na kort wyjdzie Kamil Majchrzak. Sklasyfikowany na 120. miejscu w światowym rankingu w pierwszej rundzie zmierzy się z Marco Trungellitim. Argentyńczyk najwyżej w swojej karierze był na 112. miejscu. obecnie jest 143. Trzydziestoczteroletni tenisista w zawodowym tourze jest od roku 2008. Trungelliti jest praworęczny i operuje dwuręcznym backhandem. Zwycięzca tego spotkania w drugiej rundzie kwalifikacji Australian Open zmierzy się z lepszym z pary Zachary Svajda/Enzo Couacaud.
__________________________
Maks Kaśnikowski 2:1 Villius Gaubas | 6:7 [6]; 7:6 [2]; 6:2







