United Cup po raz drugi dla Stanów Zjednocznych

Awatar Dawid Kwiatkowski

Wszystko jasne! Stany Zjednoczone/Polska najlepszą drużyną trzeciej edycji United Cup. Po zwycięstwach Coco Gauff i Taylora Fritza nasi rywale zapewnili sobie zwycięstwo w imprezie drużyn mieszanych.

United Cup dla Amerykanów

Amerykanie znaleźli się w finale, pokonując Czechy. Polacy w półfinale wyeliminowali Kazachstan. Obie drużyny pokazały, że w tenisa grać potrafią. W trzeciej edycji United Cup trofeum powędrowało do drużyny Stanów Zjednoczonych. 

Bój o upragnione zwycięstwo rozpoczęły Iga Świątek i Coco Gauff. Górą z tego starcia wyszła Amerykanka. Ilość niewymuszonych błędów, które popełniła reprezentantka Polski była zbyt duża, aby odnieść upragnione zwycięstwo. W samej pierwszej partii popełniła ich 19. Świątek prowadziła już 3:2 z przewagą przełamania. Jednakże Gauff momentalnie wygrała gema przy serwisie Igi i później zdołała wygrać pierwszą partię 6:4.

Ogromna szkoda. – takie słowa przychodzą na myśl, gdy przyjrzymy się przebiegowi drugiego seta. Polka miała wypracowaną przewagę 4:2. Iga popełniała mniej błędów. Z tego względu oraz korzystnego wyniku można było domniemywać, że tenisistki rozegrają trzeciego seta. Kort zweryfikował. Od stanu 2:4 Gauff wygrała 4 gemy z rzędu i dała pierwszy punkt drużynie Stanów Zjednoczonych.

Później na kort weszli Taylor Fritz i Hubert Hurkcza. Dla reprezentacji Polski było to być albo nie być w finale United Cup. Początki tego spotkania nie zakończyły się po myśli biało-czerwonych. Hubi po utracie serwisu przy stanie 2:2, nie zdołał odrobić strat. Następny potoczył się zupełnie inaczej. Niemal do samego końca obaj zawodnicy utrzymali swoje podanie.

W decydującym fragmencie seta Hurkacz wygrał gema przy serwisie Fritza i przedłużył bycie Polaków w finale United Cup. Niemal podobny przebiegł miała ostatnia partia. Tenisiści opierali swoją grę na serwisie. O tym  jak ten element okazał się być istotny świadczy fakt, że na przestrzeni całego seta, żaden z panów nie miał ani jednego break-pointa. O zwycięzcy meczu zadecydował tie-break. W nim choć panowie grali jak równy z równym w najważniejszych momentach przeważył Talyor Fritz.

 

Przed nami Australian Open

Najbliższym turniejem w rozkładzie niemal każdego tenisisty ze ścisłego topu będzie pierwszy turniej wielkoszlemowy w postaci Australian Open. W turnieju pań Iga Świątek zagra z numerem drugim. Jej dzisiejsza pogromczyni Coco Gauff jest rozstawiona z trójką. W przypadku turnieju męskiego Taylor Fritz będzie grał z numerem #4, natomiast najlepszy singlowy tenisista został rozstawiony z numerem #16. Pełną obsadę pierwszego turnieju wielkoszlemowego możesz prześledzić tutaj. To kto z kim zagra w pierwszej rundzie dowiemy się podczas ceremonii losowania, która odbędzie w czwartek nad ranem.

Obserwuj portal w mediach społecznościowych