Dogrywka w Sopocie! Astoria lepszą ekipą z dołu tabeli

Awatar Dawid Kwiatkowski

Niesamowita walka na hali 100-lecia w Sopocie. Astoria Bydgoszcz pokonała na wyjeździe Trefl Sopot 90:87. Regulaminowy czas nie wystarczył, aby rozstrzygnąć zwycięzcę.

Trefl Sopot z pewniejszym rozpoczęciem spotkania

Żeby zdobyć pierwsze punkty obie ekipy musiały akcje wykończyć akcję z ponowienia. Za trzecią próbą wynik z dystansu otworzył Jordan Ogundiran. Po stronie gospodarzy pierwsze punkty zdobył Carter Gilmore. W przeciągu sześciu minut uzbierał 11 z 14 pkt drużyny. Po jego akcji 2+1 przewaga Trefla Sopot wyniosła sześć „oczek” (14-8). Przyjezdni częściej decydowali się na próby z dystansu. Zaprzeczeniem tego był Jayden Taylor. Amerykanin wygrał pojedynek z Jakubem Schenkiem, niwelując straty (10-16).

W ostatnich minutach rozpoczęła się salwa strzelecka obu drużyn. Zainicjował ją Gilmour. Jednakże główne skrzypce odegrał Martyce Kimbrough. Trzy rzuty zza łuku zakończyły się celnymi próbami, dzięki czemu Astoria zbliżyła się na różnicę jednego posiadania (19-20). Kwartę wygrali Sopocianie 28:21.

Po przerwie Astoria Bydgoszcz zaliczyła udane minuty. Niepowodzenia gospodarzy dały impuls przyjezdnym, który wykorzystał Taylor. Po zdobyciu pięciu punktów z rzędu, Trefl Sopot po raz kolejny prowadził z różnicą posiadania (26-28). Krzysztof Roszyk wziął przerwę na żądanie. Po powrocie do gry dorobek punktowy powiększył Trey Anderson. Jego celna trójka umocniła Trefl Sopot na prowadzeniu 33-26. Udany fragment zaliczył powracający do gry Wojciech Dzierżak. Praca w obronie koszykarza zasiliła w późniejszym czasie dorobek Denzela Andersona.

Przyjezdni mieli problemy ze skutecznością, gdy Trefl Sopot podejmował przemyślane decyzję. Najlepszy mecz w sezonie rozgrywał Gilmore. Skrzydłowy po rzucie z dystansu po raz pierwszy umocnił gospodarzy na dwucyfrowym prowadzeniu (42-30). Jednak w ostatnich minutach Bydgoszczan było stać na serię 6-1. Połowę z tej zdobyczy zdobył Piotr Wińkowski. Po celnym rzucie wolnym w następnych minutach okazał się lepszy pod koszem.

 

Martyce Kimbrough rzuca na dogrywkę

Goście przystąpili do odrabiania strat. Swoich szans szukali na różne szukali a różne sposoby. Ogundiran powiększył dorobek poprzez rzuty wolne. Później jego celny rzut z dystansu zniwelował różnicę do czterech punktów (45-49). Astoria po pracy w obronie miała szansę na zbliżenie się na jedno posiadanie. Zakończyło się to stratą. Zemściło się to dla przyjezdnych za sprawą Tobiasa Rotegarda (52-45).

Za ciosem poszedł Simanić, który wykończył akcję po ofensywnej zbiórce. Serię przerwał Ogundiran z dystansu. Bydgoszczan było stać na ponowny zryw. David Brembly po trafieniu za trzy obniżył przewagę gospodarzy do trzech „oczek” (53-56). Po celnych osobistych różnica wyniosła punkt. Wyrównanie (57-57) na koniec kwarty zapewnił Taylor rzutem z odchylenia.

Decydujący fragment spotkania Trefl Sopot rozpoczął serią 10-3. Perspektywa zwycięstwa okazywała się dla gospodarzy coraz bliższa, lecz Anderson w ostatniej sekundzie akcji zdobył Anderson (63-67). Praca obu drużyn w defensywie w ostatnich minutach była bardziej intensywna. Każda okazja na powiększenie wyniku była na wagę złota. Takową znalazł Gilmore, powiększając prowadzenia do stanu 72-66. Astoria Bydgoszcz nie dawała za wygraną. W blisko minutę Taylor oraz Brembly podwyższyli dorobek Astorii do 71 punktów.  Na 13 sekund przed końcem spod kosza trafił Simanić (76-73). Przy ostatniej akcji pilnowany Martyce Kimbrough wyciągnął Bydgoszczan z grobu. Za sprawą Amerykanina w hali 100-lecia odbyła się dogrywka.

 

Mecz na korzyść

Po euforycznych doprowadzeniu do dogrywki. Taylor rozpoczął kwartę od dwóch niecelnych rzutów osobistych. W odpowiedzi Trey Anderson wykonał celny rzut spod kosza. Astoria po raz pierwszy od początku spotkania wyszła na prowadzenie. To efekt rzutu za trzy Kimbrough oraz wsadu z góry Denzela Andersona (78-81). Na linii osobisty stanął Szymon Zapała. Jednak raz się pomylił. Przy kolejnych próbach środkowy bezbłędnie wykonał zadanie (81-84). Po przejęciu Rotegarda, Trey Anderson zakończył akcję wsadem (85-86). Różnicę jednego „oczka” utrzymał za sprawą osobistych Rotegard (87-88). Na 18 sekund przed końcem pod presją został postawiony Jalen Thomas. Środkowy jednak wyszedł zwycięsko, trafiając dwa osobiste. Przedłużyć spotkanie miał okazję Gilmour, lecz jego rzut nie doleciał do kosza.

W kolejnych spotkaniach Astoria Bydgoszcz 6. listopada zmierzy się ze Startem Lublin. Trefl Sopot czeka wyjazd do Gliwice i mecz z GTK. Pełne statystyki dostępne pod tym linkiem.

______________________
Trefl Sopot : Astoria Bydgoszcz | 28:21; 15:15; 14:21; 19:19;