Co za powrót w Pekinie! Iga Świątek zagra o ćwierćfinał

Awatar Dawid Kwiatkowski

Iga Świątek wróciła w wielkim stylu w starciu z Donną Vekić. Polka przegrywała już 4:6; 2:5 i wygrała spotkanie z Chorwatką. O ćwierćfinał reprezentantka Polski zagra z Ivą Jović lub Kamilą Rachimovą.

Iga Świątek zagra o ćwierćfinał

To nie był łatwy mecz, ale satysfakcja jest ogromna. Pojedynek przeciwko Donne Vekić stał się jednym z najbardziej imponujących powrotów jakich dokonała Raszynianka w swojej karierze. Iga Świątek była o gema od pożegnania się z turniejem WTA 1000 w Pekinie. Ostatecznie Polka po dwóch godzinach i 41 minutach zdołała przypieczętować awans do najlepszej szesnastki w China Open.

Pojedynek rozpoczął się od lepszy gry srebrnej medalistki Igrzysk Olimpijskich. Najważniejszym momentem partii otwarcia okazał się trzeci gem. W nim Chorwatka wykorzystała jedyną okazję, którą wypracowała na przestrzeni seta. Po stronie Polki również pojawiła się jedna szansa. Jednak Iga Świątek nie zamieniła breakpointa na przełamanie. W obliczu dobrze serwującej Vekić Polka musiała uznać jej wyższość, przegrywając 4:6.

Gra nie układała się dla reprezentantki Polski. W kolejnych minutach również przeważała Chorwatka, co pokazała na początku drugiej partii i nie tylko. Pierw break na początek. Później sprowadzenie do sytuacji niemalże bez wyjścia i wyjście na prowadzenie 5:2 z własnym podaniem. Od tego momentu rozpoczęło się odrodzenie Igi Świątek.

Reprezentantka Polski, zwyciężając cztery gemy z rzędu przypieczętowała sobie grę w tie-breaku. W nim wygrała, nie oddając rywalce nawet punktu. Choć decydująca odsłona rozpoczęła się stosunkowo na zbliżonym poziomie od stanu 2:2 Raszynianka odzyskała kontrolę nad spotkaniem.

Reprezentantka Polski szuka punktów w walce o WTA Finals. Obecnie plasuje się na 10. miejscu w zestawieniu, lecz dwa zwycięstwa brakują jej, aby wyprzedzić dziewiątą Martę Kostytuk. O ćwierćfinał w Pekinie reprezentantka Polski zagra z Ivą Jović lub Kamilą Rachimovą.

__________________________
(30) Donna Vekić 1:2 (8) Iga Świątek | 6:4; 6:7[0]; 2:6