Krok w stronę World Grand Prix zrobiony! Białecki z awansem

Awatar Dawid Kwiatkowski

Udział w World Grand Prix po dzisiejszym pojedynku stały znacząco bardziej prawdopodobny. Sebastian Białecki pokonał 6:5 Kima Huybrechtsa w meczu 1. rundy European Touru. Teraz zmierzy się z Wesselem Nijmanem.

Sebastian Białecki wygrywa z Huybrechtsem

Najbliższy turniej telewizyjny coraz bardziej prawdopodobny z udziałem dwóch biało-czerwonych. Okoliczności w Antwerpii dziś zagrały na korzyść Sebastiana Białeckiego. Najpierw Joe Cullen i Cristo Reyes przegrali swoje spotkania. Jednakże najważniejsze – Polak pokonał bezpośredniego rywala w walce o turniej. Sebastian Białecki w ramach 1. rundy turnieju European Tour 13 wygrał spotkanie rozegrane na pełnym dystansie. Biało-czerwony zagrał pojedynek na średniej 91.07, gdy rywal uzyskał średnią o 1,8 większą.

Panowie rozpoczęli spotkanie od wzajemnych zakończeniach na podwójnych 20. W trzeciej odsłonie nasz reprezentant zaliczył udany powrót. Sytuacja robiła się problematyczna, gdy przy wyniku 145 Polak rzucił 48 punktów. Jednakże Belg przerzucił lotkę na breaka. Białecki przy próbie na wygraną nie pomylił się, trafiając podwójną 12.

Po odpowiedzi Belga miał miejsce największy możliwy checkout. Po nieudanym początku piątego lega, Polak ponownie wyszedł na prowadzenie za sprawą checkoutu 170. Huybrechts mógł powtórzyć wyczyn naszego reprezentanta, lecz lotka w bulla trafiła w 25-punktowe pole. Polak zamienił kolejną próbę na czwartego lega, dorzucając celnego topa.

Po serii utrzymanych serwisów wydawało się, że moment przełomowy nastąpił przy stanie 4:3. Zawodnik gospodarzy „witał się z gąską”, gdy Sebastian Białecki zdołał przełamać Belga. Polak po dwóch potrójnych 19, dorzucił podwójną 6., dającą łączy wynik 126. Jednakże Kim Huybrechts zdołał powrócić do spotkania. Checkoutem 116 zniwelował przewagę.

Końcówkę spotkania można zdefiniować jako walkę na ostrze noża. Obaj zawodnicy nie potrafili wykorzystywać swoich okazji na zakończenie spotkania. Kim Huybrechts w ostatnim legu przerzucił sześć rzutów, lecz Polak również nie brylował skutecznością. Lotką kończącą okazał się top, który wyeliminował Belga z gry o World Grand Prix. Następnym rywalem Białeckiego będzie Wessel Nijman.