Elena Rybakina nową liderką WTA
Przez ostatnie cztery lata tylko dwie tenisistki były twarzami kobiecego tenisa. W najbliższym notowaniu inna zawodniczka niż Iga Świątek i Aryna Sabalenka będzie liderką światowego rankingu. Za sprawą wygranego ćwierćfinału Elena Rybakina w poniedziałek będzie nr. 1 na świecie. Niezależnie od ostatecznego rezultatu jej pula punktowa będzie większa niż to, co Białorusinka może zdobyć wygrywając turniej.
27-latka może się cieszyć z rezultatu za sprawą zwycięstwo z Qinwen Zheng. Złota medalistka z Paryża przebyła długą drogę, aby znaleźć się na tym turnieju ze względu na kwalifikację. Na przestrzeni turnieju Chinka dała wystarczające świadectwo, że potrafi być groźna. W ostatnich dwóch spotkaniach potrafiła wygrywać partie, wracając ze stanu 0-5.
Sztuki tej nie udało się osiągnąć po raz trzeci z rzędu. Wbrew pojedynku z Madison Keys, Qinwen Zheng wygrała pierwszego seta 6:3. Sukces w znacznej większości zapewnił jej ósmy gem, który był jedynym przełamaniem na otwarcie.
W kolejnych minutach Elena Rybakina zdominowała przebieg spotkania. Kazaszka po udanym otwarciu umożliwiła rywalce zaledwie na wygranie jednego gema. Chinka zdołała przerwać passę 0-3, lecz później nowa liderka WTA dołożyła to samo.
Decydująca partia przypominała z lekka tą pierwszą, bowiem dopiero w końcowej fazie jedna z zawodniczek uzyskała przewagę. Panie wygrywały swoje podanie raz jedna raz druga. Sytuacja zmieniła się przy stanie 4:4, gdy breaka na swoim koncie zapisała Rybakina. Dziesiąty gem stanowił jedynie postawienie kropki nad i, gwarantującą awans do półfinału US Open. W nim Kazaszka zmierzy się ze zwyciężczynią pojedynku Coco Gauff-Mirra Andreeva.
________________________
Qinwen Zheng 1:2 Elena Rybakina | 6:3; 1:6; 4:6









