US Open. Dzikie karty panów przyznane

Awatar Dawid Kwiatkowski

Znamy 7 z ośmiu tenisistów, którzy otrzymali od organizatorów dzikie karty na US Open. Uprzywilejowanych tenisistów czekać będzie gra bez konieczności kwalifikacji.

Gael Monfils jedną z dzikich kart US Open

Organizatorzy US Open ogłosili męskie dzikie karty do tegorocznego turnieju głównego. Wprawdzie pozostało jeszcze jedno miejsce, lecz większość kart zostało ujawnionych. Wśród wyróżnionych znaleźli się m.in. Gaël Monfils. Dla Francuza będzie to szczególny występ. Tegoroczna edycja będzie jego ostatnią w karierze, biorąc pod uwagę ogłoszoną przed miesiącami decyzję o zakończeniu kariery. W US Open Monfils weźmie udział po raz osiemnasty. Najlepszym jego wynikiem jest rok 2016 i przegrany półfinał z Novakiem Djokoviciem.

Z ogłoszonych tenisistów Francuz jest póki co największym nazwiskiem. Do grona dzikich kart dołączył Alexei Popyrin – zwycięzca tysięcznika w Montrealu (2024). Ponadto przywilej gry w turnieju otrzymali: Martin Damm, Michael Zheng, J.J. Wolf, Sebastian Gorzny i Jack Kennedy.

Z jednego wolnego miejsca pozostaje trzech najpoważniejszych kandydatów. Ostatnia dzika karta najprawdopodobniej powędruje do tenisisty z tercetu: Stan Wawrinka, Jack Draper lub Grigor Dimitrov. W przypadku pozostałej dwójki, czekać będzie droga do turnieju głównego przez eliminacje.

Zmagania na Flushing Meadows rozpoczynają się 30 sierpnia. Najlepszego spośród 128 zawodników poznamy 13 września.